Dzisiaj miałam badania prenatalne, co prawda na badanie biochemiczne z krwi muszę poczekać około 10 dni, ale i tak jest cudnie. Na USG nie stwierdzono żadnych nieprawidłowości - wszystko jest w porządku. Teraz wiem, że warto było zrobić te badania - moja radość z powyższych dobrych informacji jest nieoceniona, nawet nie wiem jak to opisać...MEGA SZCZĘŚCIE. Ponadto widziałam jak wiercił się nasz maluszek, rączki, nóżki, nosek....doświadczyłam dziś pięknych, nieznanych mi dotąd uczuć i wiem jedno - chcę więcej!
Blog o ciąży jej urokach i trudnych chwilach, a także o wyjątkowym oczekiwaniu na pierwsze maleństwo.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą badania. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą badania. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 25 marca 2014
środa, 19 marca 2014
przed wizytą...
Jutro mam kolejną wizytę u ginekologa. Niby nic takiego, bo tylko pokażę wyniki, które robiłam - już wyczytałam, że są ok :) Mimo wszystko zawsze stresuję się taką wizytą. I to nie przez lekarkę, która naprawdę daje mi poczucie dużego komfortu i bezpieczeństwa, tylko przez obawy, że zapomnę o coś zapytać, ominę coś ważnego. Dlatego staram się sobie zapisywać o czym chcę porozmawiać z lekarzem podczas wizyty. Na jutrzejszym spotkaniu chciałabym poruszyć temat badań prenatalnych, z uwagi na tydzień ciąży w którym się znajduję (11 tydzień). Biorąc pod uwagę to, że jestem jeszcze za młoda (czytaj nie mam 35 lat) nie przysługują mi darmowe badania. Rozmawiałam z wieloma mamami, które przedstawiły mi zarówno argumenty za jak i przeciw powyższym badaniom. Osobiście skłaniam się ku badaniom, ale chciałabym to jeszcze skonsultować z lekarzem, który mam nadzieję całkowicie potwierdzi zasadność ich wykonania.......ale o tym jutro.
Subskrybuj:
Posty (Atom)